Jak żyć? – czyli o biedzie i bezrobociu wśród młodych…

Jak żyć? – czyli o biedzie i bezrobociu wśród młodych…

Ilona Zakowicz

- kategorie: Uczelnia

Wskaźnik bezrobocia wśród absolwentów uniwersytetu niepokojąco wzrasta, zwłaszcza w odniesieniu do kierunków humanistycznych i społecznych. Przyczyn takiego stanu rzeczy z pewnością można wskazać wiele. Do źródeł obiektywnych braku zatrudnienia w Polsce zaliczyć należy m.in.: warunki społeczno-gospodarcze oraz wygórowane wymagania pracodawców w odniesieniu do studentów i absolwentów, do subiektywnych natomiast: brak planów zawodowych, pasywną postawę, niski poziom zaangażowania w odniesieniu do wykonywanych obowiązków (lenistwo, zniechęcenie) oraz nastawienie do pozostawania bezrobotnym.

Funkcjonująca powszechnie opinia, zgodnie z którą absolwenci szkół wyższych – zwłaszcza kierunków nadwyżkowych – napotykają na szereg problemów podczas startu zawodowego, budzi uzasadniony niepokój zarówno wśród samych studentów jak i kreatorów kształcenia akademickiego. Konieczną zatem, z punktu widzenia powyższych rozważań, wydaje się próba – przynajmniej powierzchownej – identyfikacji barier z jakimi mierzą się studenci wchodzący na rynek pracy. W celu uchwycenia specyfiki wspomnianych problemów, warto zwrócić uwagę na czynniki wpływające na brak zatrudnienia (wśród absolwentów szkół wyższych), które są udziałem ich samych. Do owych czynników zaliczyć należy m.in.: niechęć do podejmowania pracy w innym zawodzie niż wyuczony (niejednokrotnie poniżej kwalifikacji), negatywne nastawienie do zmiany kierunku zainteresowań, wygórowane oczekiwania w odniesieniu do miejsca pierwszej pracy, wynagrodzenia oraz wyposażenia. Niezwykle problematyczna jest także bierność i niechęć do podejmowania dodatkowej aktywności poza „studiowaniem” (w postaci kół naukowych, praktyk, staży, wolontariatów), a także fakt, iż niektórzy studenci bywają nastawieni „roszczeniowo”, oczekując „gotowych” kompetencji, najchętniej bez „zbędnej straty czasu”. Za ową stratę czasu postrzega się między innymi te działania, które nie przynoszą „realnych” korzyści – a zatem nie mogą być wpisane w CV, nie gwarantują zatrudnienia, a także nie niosą ze sobą korzyści finansowych. Tym, co współcześnie zdaje się wyznaczać kierunek działań studenta, jest maksymalizacja efektywności CV, przez którą rozumie się takie zarządzanie karierą zawodową, by rezultatem owych starań były atrakcyjne – z punktu widzenia pracodawcy – dokumenty aplikacyjne.

Niebagatelny wpływ na wysoki wskaźnik bezrobocia w Polsce ma również niska skłonność studentów uniwersytetu do podejmowania pracy poza miejscem kształcenia/zamieszkania oraz znikoma lub słaba orientacja w odniesieniu do potrzeb rynku pracy i zasad jego funkcjonowania. Studenci planujący własną karierę zawodową lokują ją najczęściej w miejscu studiów lub zamieszkania. Tam bowiem przez lata zdobywali wykształcenie i doświadczenia zawodowe, w efekcie czują się w tych miejscach pewnie. Wiedza na temat lokalnego rynku pracy oraz poczucie bezpieczeństwa nie gwarantują jednak zatrudnienia, dlatego coraz częściej mówi się o konieczności zmiany miejsca zamieszkania i „podążania za pracą”. Penetrowanie ofert pracy tylko i wyłącznie na lokalnym rynku skutkuje najczęściej brakiem zatrudnienia lub zatrudnieniem tymczasowym (praca podejmowana z konieczności, na czas określony, nie spełniająca oczekiwań i aspiracji studenta). Z tej przyczyny doradcy zawodowi przekonują, że warto rozszerzyć obszar poszukiwań, by zmaksymalizować szanse na znalezienie zatrudnienia.

Do subiektywnych przyczyn braku zatrudnienia wśród studentów zaliczyć należy także wspomnianą powyżej niewystarczającą aktywność na etapie poszukiwania pracy. Korzeni tej bierności należy się doszukiwać m.in. w nadopiekuńczości rodziców, stabilnej sytuacji materialnej w rodzinie, braku wiedzy na temat sposobów poszukiwania pracy, podejmowaniu kolejnych kierunków studiów, zbyt małej różnicy między otrzymywanym zasiłkiem dla bezrobotnych oraz proponowanym w miejscu pracy wynagrodzeniem. Do obiektywnych barier zawodowego startu studentów należy natomiast zaliczyć: postawę pracodawców, za sprawą których współczesny rynek pracy jest bardzo zróżnicowany i dynamiczny, ale także niestabilny i nieprzewidywalny. W realiach dzisiejszego rynku pracy kariery zawodowe toczą się krętymi drogami, a ich przyszłość jest często niepewna. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest między innymi wspomniane nastawienie pracodawców do absolwentów studiów wyższych. Pracodawcy bowiem, świadomi faktu, że praca jest współcześnie towarem deficytowym, czują się niezwykle pewnie, z tej przyczyny nie tylko wybierają spośród żaków tych najlepszych, ale także stawiają kandydatom wymagania znacznie wykraczające poza zakres kompetencji, które należałoby uznać za kluczowe dla realizacji przewidywanych (na określonym stanowisku) zadań. Praktyką rozpowszechnioną na rynku pracy jest więc przyjmowanie absolwentów do pracy na stanowiska, które uprzednio zajmowane były przez osoby bez dyplomu akademickiego.

Poszukiwanie zatrudnienia

Dokumenty aplikacyjne, a zatem życiorys i list motywacyjny, są współcześnie podstawowym narzędziem niezbędnym do efektywnego poszukiwania zatrudnienia. Dzięki nim bowiem osoba poszukująca pracy jest w stanie przedstawić ewentualnemu pracodawcy swoją sylwetkę zawodową. Jednak, jak wskazują doradcy zawodowi, aby owa promocja własnej osoby na rynku pracy była skuteczna, koniecznym jest staranne i rzetelne przygotowanie. Dokumenty aplikacyjne bywają określane mianem „wizytówki” kandydata, dlatego też wymaga się od nich, by były możliwie profesjonalnie przygotowane. Jak wskazują specjaliści, curriculum vitae jest pierwszą, i nierzadko ostatnią, szansą kontaktu potencjalnego pracodawcy z osobą poszukującą pracy, z tej przyczyny poza jego zawartością liczy się także struktura życiorysu oraz forma wizualna.

Powołując się na dominujące na współczesnym rynku pracy trendy, warto wspomnieć, że oczekiwania, jakim starają się sprostać osoby projektujące dokumenty aplikacyjne, są niezwykle wygórowane. Współcześnie bowiem coraz większe znaczenie zyskuje oryginalność, pomysł czy też element zaskoczenia. Z tej też przyczyny poszukujący pracy coraz częściej starają się – już na poziomie dokumentów aplikacyjnych – zdeklasować zagrażającą im konkurencję. Odbywa się to poprzez poszukiwanie nietuzinkowych sposobów kreowania i prezentowania CV oraz listów motywacyjnych. Przykładem takich praktyk są dokumenty przesyłane pracodawcom w programach Excel, PowerPoint, dostarczane w butelce, wieszane w postaci billboardów, przedstawiane w formie wykresów, map myśli, wierszy i piosenek, a także stron internetowych kandydatów. Wyobraźnia ubiegających się o pracę wydaje się nie mieć granic, podobnie jak oczekiwania coraz wybredniejszych pracodawców, przebierających bezlitośnie w ofertach bezrobotnych studentów.

Kryzys, coraz dotkliwiej odczuwany na polskim rynku pracy, sprawił, że pracodawcy oczekują od poszukujących pracy sprostania coraz większym wymaganiom. Już na etapie nadsyłania aplikacji poszukują oni bowiem czegoś, co mogłoby przyciągnąć ich uwagę, zaskoczyć czy zainteresować. Owo wzbudzenie zainteresowania dostarczonymi dokumentami postrzegane jest przez pracodawców (a coraz częściej także specjalistów działów HR) jako wyraz kreatywności osób poszukujących pracę (a więc także studentów), niebanalnego toku rozumowania, a także umiejętności odchodzenia od funkcjonującego szablonu ku innowacjom, z tego powodu cieszy się coraz większym zainteresowaniem wśród – poszukujących nowych metod dotarcia do pracodawców – studentów.

Absolwent uniwersytetu, rzucony na „głębokie wody” niepewnego i niezwykle skomplikowanego rynku pracy, stara się utrzymać na ich powierzchni poprzez podejmowanie kolejnych kroków, które mogłyby go przybliżyć do optymistycznej perspektywy zatrudnienia. Analiza treści zawartych na stronach internetowych o profilu zawodowym przekonuje, że tym, na czym najbardziej zależy poszukującym zatrudnienia, jest poczucie bycia atrakcyjnym dla pracodawcy. Co to oznacza? Zgodnie z opiniami internautów być atrakcyjnym na rynku pracy to stale zdobywać i uzupełniać kwalifikacje zawodowe, a także inwestować w takie kierunki studiów, które są atrakcyjne dla pracodawcy.

Słowem zakończenia

Powszechne współcześnie wyższe wykształcenie, postrzegane do niedawna jako remedium na bezrobocie, w kontekście dynamicznych przemian, jakie zachodzą na rynku pracy, okazuje się mitem. Słusznym zatem, i uzasadnionym w kontekście przedstawionych tez, wydaje się twierdzenie, że pracodawca coraz częściej poszukuje „wyspecjalizowanego kapitału ludzkiego”, czyli „gotowych” pracowników. „Gotowy pracownik” to ktoś, kto bez „zbędnej straty czasu” może przystąpić do realizacji powierzonych obowiązków, kto przez wzgląd na wcześniejsze doświadczenia zawodowe (lub chociażby staże i praktyki) do minimum skraca czas zawodowej adaptacji. To także ktoś, kto świadomie i odpowiedzialnie przygotował się do pełnienia roli pracownika, dzięki czemu reguły, jakimi rządzi się rynek pracy oraz jego liczne pułapki, nie są mu obce. Warunkiem efektywnego transferu z uniwersytetu do życia zawodowego jest zatem solidne przygotowanie, obejmujące gruntowne, teoretyczne wykształcenie akademickie, doświadczenie parazawodowe (działalność w organizacjach studenckich, kursy, projekty), umiejętność skutecznego poszukiwania pracy, wiedza na temat rynku pracy oraz, co niezwykle istotne, chęć dalszego inwestowania w rozwój osobisty i zawodowy. Postawa tego rodzaju jest bowiem nieodzowna dla poprawnego funkcjonowania w szybko zmieniających się warunkach społeczno-gospodarczych.


*autorka jest doktorantką w Instytucie Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego

sprawdź: nawigiliewgory.pl