Fuzja Uniwersytetów – szansa czy zagrożenie?

Fuzja Uniwersytetów – szansa czy zagrożenie?

- kategorie: Blog, Uczelnia

W akademickiej części Wrocławia rozgorzała dyskusja na temat planów połączenia dwóch uczelni – Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Przyrodniczego. Po informacjach dotyczących pierwszych kroków – próby znalezienia formuły połączenia, podniosła się wrzawa środowisk zaniepokojonych o swoją pozycję. Czy rzeczywiście ktoś może czuć się zagrożony? Co powstanie w wyniku takiej fuzji?

Nie będzie to Uniwersytet Wrocławsko – Przyrodniczy ani też Wrocławski Uniwersytet Przyrodniczy. Intencją jest nie federacja czy planowana kilka lat temu unia, lecz włączenie struktur UP do UWr. W jaki sposób? Odpowiedź na to pytanie postara się przygotować powołana przez Senat Uniwersytetu Wrocławskiego specjalna komisja, której mam zaszczyt być członkiem. Zasiadają w niej przedstawiciele władz rektorskich, dziekani wszystkich wydziałów, przedstawiciele kadry naukowej, uczelnianej administracji, związków zawodowych, doktorantów
i studentów. Gremium szerokie, bo i wyzwanie duże.

Podstawowe pytania jakie stoją przed organizatorami połączenia to:

 W jaki sposób połączyć dwie instytucje posiadające bardzo podobną strukturę?
 Jak pogodzić istnienie tożsamych wydziałów i kierunków studiów na obu uczelniach – np. biotechnologii czy biologii?
 Jak daleko posuną się, naturalne w takich procesach, cięcia kadrowe?

Takie pytania w kierunku władz rektorskich już padły – w ubiegłym tygodniu Rada Wydziału Matematyki i Informatyki UWr oprotestowała w swojej uchwale brak informacji na temat postępów prac. Wezwała także do przygotowania opracowań „dotyczących racjonalizacji działania administracji uczelni”.

I to jest właśnie sedno całego połączenia. Proste działanie „1+1=2” nie wystarczy – byłoby wręcz dla Uniwersytetu Wrocławskiego szkodliwe. Fuzja jest okazją do przeprowadzenia głębokiej reformy struktury zarządzania uczelni, odchudzenia i usprawnienia administracji. Przystosowania do absorpcji środków na naukę, które szerokim strumieniem mają popłynąć na uczelnie w najbliższych latach.

Oby z odważnego projektu nie zrobiono przeciągania liny między pracownikami administracji a pracownikami naukowymi – o to, z których etatów można zrezygnować w pierwszej kolejności. Żeby nie doszły do głosu partykularne interesy pojedynczych profesorów, widzących konkurencję w swoich kolegach z drugiej uczelni.

Przed władzami obu Uniwersytetów niezwykle trudne zadanie wymagające niezwykłej odwagi
i organizacyjnej sprawności. Tego pierwszego już dali świadectwo, podejmując się zadania. Teraz czas na kolejny krok.