Upadek elity

Upadek elity

Bohdan Stawiski

- kategorie: Blog, Polityka

Czas biegnie nieubłaganie. Jeszcze niedawno pasjonowaliśmy się przedwyborczymi debatami w Stanach Zjednoczonych, a tymczasem USA mają już nowego prezydenta. Tak. To, co jeszcze chwilę temu wydawało się nieprawdopodobne, stało sie faktem. Donald Trump na oczach całego świata upokorzył skompromitowany amerykański establishment i z dużą przewagą nad Hillary Clinton wygrał wybory. Wbrew wszystkim sondażom, wbrew kłamliwym i przekupnym ekspertom, wbrew reżimowym mediom, wbrew oderwanej od rzeczywistości klice korporacyjno-finansowej, ale za to w zgodzie z wolą większości Amerykanów. Wybór Trumpa oznacza jedno: ostateczny upadek skompromitowanej elity waszyngtońskiej, która owładniętą manią wielkości i przeświadczona o swej wyższości chciała przez następną dekadę ogłaszać światu swoją „dobrą nowinę”. Porażka rodziny Clintonów to także swoista rewolucja społeczno-polityczna, która zatacza coraz większe kręgi i w niedalekiej przyszłości zmiecie z europejskiej sceny politycznej prezydenta Hollanda czy kanclerz Merkel.

Tyle o Amerykanach i ich wyborach. Zobaczmy zatem, co piszczy w naszej trawie. Parafrazując tytuł słynnej powieści Remarque’a, można śmiało powiedzieć: „w Polsce bez zmian”. Minął już prawie rok od wyborów parlamentarnych, a sondaże ani drgną. Dobra zmiana tak urzekła Polaków, że w tej chwili na próżno wyglądać na horyzoncie jakichś przetasowań na polskiej scenie politycznej. Prawo i Sprawiedliwość, wiedzione silną ręką Prezesa, jak na razie potrafi skutecznie zaspokajać oczekiwania swoich wyborców i pewnie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Czy jest to efekt programu 500+? Śmiem wątpić. PiS, pomimo kilku wizerunkowych wpadek, cieszy się realnym poparciem przeszło 30% Polaków, którzy chcą wierzyć lub po prostu wierzą, że po przeszło 26 latach „demokracji” Jarosław Kaczyński zrobi wreszcie porządek ze złodziejami i aferzystami. A tych przecież nie brakuje. Afera Amber Gold, afera taśmowa, ucieczka Sławomira „Slawko” Nowaka na Ukrainę czy afera reprywatyzacyjna w Warszawie z brutalnymi zabójstwami w tle to tylko wierzchołek góry lodowej. A przecież każdego tygodnia jesteśmy zasypywani kolejnymi faktami, które nie świadczą najlepiej o poprzedniej władzy. Czy zatem jesteśmy w najbliższej przeszłości skazani na rządy jedynie słusznej partii? Wydaje się, że tak. Obecna opozycja nie jest w stanie podjąć wyrównanej walki. PSL istnieje jedynie w wymiarze regionalnym. Lewicy w Sejmie i Senacie brak. Nowoczesna, pomimo ogromnego potencjału, dryfuje w miejscu. Do tego przez nieudolność swoich działaczy została odcięta od państwowych pieniędzy i musi urządzać poniżające kwesty w Internecie. Z kolei Platforma Obywatelska, pogrążona w niezliczonych wewnętrznych sporach prowokowanych raz po raz przez Grzegorza Schetynę, stała się łatwym łupem dla Prawa i Sprawiedliwości. Są jeszcze Europejscy Demokraci, ale ich przyszłość po ostatnich fejsbukowo-twitterowych bitwach toczonych przez Jacka Protasiewicza z internetowymi trollami stanęła pod dużym znakiem zapytania. Jednym słowem, Jarosław Kaczyński trzyma się mocno.

fot. pl.wikipedia.org