Polsko-Czeski Cieszyn

Polsko-Czeski Cieszyn

Anna Wasilewska-Stawiak

- kategorie: Podróże

Jeśli szukacie miejsca, w który można odsapnąć, naładować akumulatory, a także skosztować znakomitej kuchni regionalnej i niedrogo zorganizować ciekawą imprezę dla siebie oraz paczki znajomych, warto odwiedzić malowniczy Cieszyn. Położony na granicy polsko-czeskiej, charakteryzuje się swoistą mieszanką kulturową. Jest też doskonałym miejscem wypadowym dla różnorakich wycieczek – łączących relaks ze zwiedzaniem, jak i skupionych na zimowym szaleństwie. Z Cieszyna blisko wszak do słynnej Wisły czy do urokliwego Ustronia. Warto też wypróbować wyciągi narciarskie u naszych południowych sąsiadów.

Legenda głosi, że miasto założyli ,,Bolek, Lešek a Těšek”, czyli synowie czeskiego księcia Lecha, noszący swojsko brzmiące imiona. I tak ponoć, po swych długich wędrówkach oraz bojach, Bolko, Leszko i Cieszko spotkali się przy (historycznej już) studni i radując się z ponownego scalenia rodziny, postanowili założyć gród nad Olzą. Studnia Trzech Braci do dziś stanowi turystyczną atrakcję, jednak zabytkowym centrum miasta jest Góra Zamkowa – serce Cieszyna. To z tego punktu zaczęto rozbudowę osady, doprowadzając do powstania (świetnie prosperującej, ważnej gospodarczo i administracyjnie) kasztelanii. Przypuszczalnie właśnie wokół owej góry rozrastało się targowisko, a także przybywało kościołów i szkół parafialnych. W 1270 r. ufundowano klasztor dominikanów, zaś pod koniec XIII w. Cieszyn został stolicą Księstwa Cieszyńskiego. Nie szczędzono więc wydatków na budowę fortyfikacji – kamiennych murów i rotund – wybudowano ratusz i otwarto miejski szpital. Tuż przed wojną trzydziestoletnią stolica regionu przeżywała pełnię rozkwitu, rozrastała się i piękniała, potem zaś trafiła pod rządy Habsburgów. Miasto wolno podnosiło się z gruzów: przetrwało wrogie najazdy, wielki pożar, a nawet trzęsienie ziemi! Burzliwe dzieje Cieszyna sprawiają, że aż do dzisiaj miesza się w nim to, co czeskie, niemieckie, a także to, co polskie – aktualnie dostrzeżone, od niedawna pielęgnowane. Spór o prawa do tego miasta poróżnił nas z sąsiadami zza Olzy – w 1920 r. Cieszyn został podzielony pomiędzy Polskę a Czechy. I choć po naszej stronie znalazła się cała starówka wraz z rynkiem, to odcięcie od dworca kolejowego na kilkadziesiąt lat zahamowało rozwój aglomeracji. Obecnie polsko-czeskie związki są atutem Cieszyna. Oba kraje postawiły na współpracę kulturalno-turystyczną, a, jak twierdzą pracownicy gastronomii, najwięcej zwiedzających przybywa tu z Niemiec. Zapewne wszyscy turyści doceniają piękno miasteczka, przemierzają stare, brukowane ulice dawnego Tessina i odwiedzają nowe galerie handlowe, otwierane głównie w czeskim Těšínie.


Dobrý den na zwiedzanie

By posmakować „najlepszego piwa na świecie”, wystarczy przekroczyć niewielki Most Przyjaźni – pięć lat temu zniesiono kontrolę paszportową, co znacznie ułatwiło życie mieszkańcom i przyjezdnym. Teraz błyskawicznie możemy znaleźć się w „krainie Krecika, Szwejka oraz knedliczków i pysznego smażonego sera”. Jeśli mamy trochę wolnego i oprócz cieszyńskich zakamarków chcemy ujrzeć inne czeskie miasteczka, koniecznie zaplanujmy jednodniową wycieczkę do ślicznej Ostrawy lub do spokojnej, zielonej Karwiny. W tej pierwszej miejscowości życie towarzyskie koncentruje się wokół Placu Tomasza Masaryka. Ryneczek ten otaczają pięknie odrestaurowane kamieniczki, z których większość może poszczycić się ciekawą, secesyjną przeszłością. Kawiarnie oferują odpoczynek w stylu retro, domy handlowe zapraszają na różnorakie wyprzedaże, a dla strudzonych i wiecznie głodnych znajdą się bary szybkiej obsługi lub puby, zaopatrywane przez lokalne browary. Jest co zwiedzać! Drogowskazy bez problemu poprowadzą nas też do Śląskiej Ostrawy, gdzie usytuowany został nieduży zamek. W jego murach często organizowane są festiwale, jarmarki jak i imprezy plenerowe. Kto woli spokojniejszą atmosferą, może wybrać się na wyciszającą wyprawę do parków Karwiny – spacer po tym niewielkim miasteczku na pewno  pozwoli nam nabrać oddechu, a jeśli podróżujemy z dziećmi, nie zabraknie atrakcji i dla nich. Wokół mini zoo znajduje się wiele urokliwych alejek, gdzie można aktywnie spędzić czas albo odsapnąć i nacieszyć oko pięknem przyrody. Nawet zimą jest tutaj zielono – spod śniegu przebija koloryt równych trawników, wypielęgnowanych krzewów oraz drzew. Jeśli właśnie w Cieszynie planujecie spędzić Sylwestra, pamiętajcie, by wrócić na stronę polską odpowiednio wcześnie – 31 grudnia sklepy i kafejki czynne są krócej. Na szczęście w hotelowych restauracjach zwykle nie ma kompletu gości i może nam się udać dołączyć do jednej z wielu cieszyńskich imprez. Póki co bowiem, gościnne miasteczko jest dopiero odkrywane przez inwestorów – tania baza noclegowa powinna więc skusić wszystkich tych, którzy marzą o zorganizowaniu okazjonalnego party w naprawdę ciekawej oprawie.


Mała Wenecja i Różowy Jeleń, czyli dzień po imprezie   

Gdy już obudzimy się po cieszyńskiej celebrze, przejdźmy się po spokojnym mieście z aparatem w ręce. Podczas różnych świątecznych przerw, niewiele dzieje się w Cieszynie, dlatego jest szansa, że uwiecznimy na zdjęciach opustoszałą ,,Małą Wenecję”, czyli sieć kanałów rzeki Młynówki, rozciągniętą od Wzgórza Zamkowego aż po ulicę 3 Maja. Kiedyś znajdowały się tu warsztaty tkaczy i garbarzy, teraz – poprzez malutkie mostki – trafimy do pełnych bibelotów restauracji, cukierni lub kramów z pamiątkami. Cóż pozostaje podróżnikom? Z zainteresowaniem oglądać witryny oraz podążać za zapachem aromatycznej kawy czy gorącej zupy… Lub za polsko-czeskimi rozmowami, prowadzonymi przez ulicznych sprzedawców. Nasz ostatni kurs po Cieszynie zakończył się przy różowym jeleniu, a więc nieopodal Wieży Piastowskiej. Funkcjonuje tam Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości, którego celem jest ożywianie miejskiej przestrzeni. To dlatego przy wejściu do oranżerii stanął oryginalny pink eksponat – jeleń, który ma rozweselać spacerowiczów, nadać pradawnej osadzie zabawowy charakter… Ongiś gród był bogatą stolicą Księstwa Cieszyńskiego, teraz miejsce słynie z przeglądu filmowego „Kino na Granicy”, a także z międzynarodowych konkursów wokalnych i teatralnych. Bo współczesnym bogactwem Cieszyna nie są ośrodki przemysłowe czy centra handlowe, a ludzie, którzy tu żyją. Ludzie, którzy kochają swoje miasto i chcą być z niego dumni. A rozwój turystyki w okolicy daje nadzieję na lepszą przyszłość całego regionu.

ciekawa strona: nawigiliewgory.pl